Tancerka w gemmie
Georg Heym Tancerka w gemmie Zamknięta dawno w okrągłym kamieniu Z żałobnym drzewem i rzadką gałęzią, Jeszcze owija wokół szyi welon I kroczy w lekkim tańcu, w cichym święcie. Wciąż dalej, gdzie już bogowie pomarli, Nad wyspy, wokół których się rozciąga Ogromne morze pod sennym obłokiem, A o brzeg bije fala bełkocząca. Kiedyś tu szedł Orfeusz. Czuła jego kroki Wąwozem w dół idące ku cichej przestrzeni, Gdzie leżała w sitowiu wraz z wełnistą trzodą. Lecz tylko w dali rozbrzmiewał flet boga Nad szmaragdową ciszą martwych pastwisk, Co tak samotnie śpiewał swoje smutki Szarym sklepieniom i niósł się na łąki, Gdzie leżały zwierzęta z opuszczonym rogiem. tłum. Andrzej Lam