Posty

Hodowlane diamenty

Obraz
Naukowcy opracowali metodę wyhodowania diamentów. Pojedyncze nasionka diamentów umieszczane są w miejscu, potocznie zwanym zielonym domkiem. Tu, dzięki oparom chemicznym i przy odpowiedniej ilości metanu klejnot rośnie. Metoda ta jest tańsza od normalnego wydobycia i przyspieszona o kilka tysięcy lat. Laboratoryjne wytwarzanie diamentów trwa od dziesięciu do dwunastu tygodni. Co ciekawsze różnice między nimi można dostrzec tylko pod mikroskopem. Czy syntetyczne diamenty znajdą nabywców? Zobaczymy.

Szanta o diamentach

 Nasz diament prawie gotów już W cieśninach nie ma kry Na kei piękne panny stoją A w oczach błyszczą łzy Kapitan w niebo wlepia wzrok Ruszamy lada dzień Płyniemy tam gdzie słońca blask Nie mąci wody cień. Ref: A więc krzycz "OHO!" Odwagę w sercu miej Wielorybów cielska groźne są Lecz dostaniemy je. Ej panno po co łzy? Nic nie powstrzyma mnie Bo prędzej w lodach kwiat zakwitnie Niż wycofam się No nie płacz mała wrócę tu Nasz los nie taki zły Bo da dukatów wór za tran I wielorybie kły Ref: A więc... Na deku stary wąchał wiatr Lunetę w ręku miał Na łodziach co zwisały już Z harpunem każdy stał I dmucha tu i dmucha tam Ogromne stado w krąg Harpunu, wiosła, liny brać! I ciągnij bracie ciąg. Ref: A więc... I na wieloryba już ostatni to dzień Bo śmiały harpunnik uderza weń. Ref: A więc...

strona o kamieniach szlachetnych

Obraz
Polecamy portal o kamieniach szlachetnych: http://www.jubilerskie.info Fajne kamienie, cudowne minerały. Warto przejrzeć, zobaczyć i polubić :-) Opisy kamieni szlachetnych, informacje o minerałach, ciekawostki i wiele, wiele więcej. Między innymi: diamenty , szmaragdy, rubiny.   kamienie

70 kilo złota skradzione z furgonetki.

Obraz
We Francji pod  Lyonem bandyci zatrzymali opancerzoną furgonetkę przewożącą 70 kg złota. Sterroryzowali ochronę i zabrali ładunek. Opancerzoną furgonetkę zaatakowało czterech zamaskowanych i uzbrojonych w broń automatyczną mężczyzn. Zamknęli też ochroniarzy w tylnej części pojazdu. Następnie podpalili auto, którym przyjechali i odjechali. Na szczęście przybyła policja i straż pożarna ugasiły pożar i uwolniły całych i zdrowych okradzionych.

Poskie złoto

Kilka lat temu głośno było o akcji „Oddajcie nasze złoto”. Jak słusznie wskazywał, w skarbcu Banku Anglii znajduje się wciąż dość spory depozyt złota, który trafił tam po II wojnie światowej. Szacuje się, że polskie rezerwy złota wynosiły wówczas ok. 77 ton.  W kolejnych latach, a szczególnie po 1989 roku polskie rezerwy złota zostały jednak częściowo odtworzone i dziś wynoszą one ok. 103 ton. Spośród nich w Polsce znajdują się obecnie wyłącznie 2 tony, reszta znajduje się w Londynie. Polskie zasoby złota lokują nas na odległej 36. pozycji w światowym rankingu. Więcej złota więc sprawi, że będzie większa stabilność.

Złoty skarb z czasów Aleksandra Wielkiego

Obraz
Jak informuje serwis ''Archaeology in Bulgaria'', nieopodal Primorska nad Morzem Czarnym znaleziono złoty skarb z czasów Aleksandra Wielkiego. Archeolodzy dokonali odkrycia w grobowcu podczas wykopalisk ratunkowych w Silihlyar, gdzie znajduje się 10 trackich kurhanów. Interwencja archeologiczna była konieczna, ponieważ niedawno grobowce zostały zaatakowane przez współczesnych "łowców skarbów". Skarb składa się z 37 wykonanych ze złota aplikacji, które dekorowały uzdę konia jednego z trackich władców. Górny element jest zrobiony z dwóch okrągłych tarcz, które łączy protoma z głową orła. Biorąc pod uwagę ozdobność uprzęży, badacze zakładają, że była ona używana podczas parad i ceremonii religijnych. Znalezisko datuje się na koniec IV bądź początek III w. p.n.e. Bardziej precyzyjne datowanie wskazuje na lata 320-280 p.n.e. W zgodnej opinii badaczy znalezisko z Silihlyar jest rzadkie, a przez to również intrygujące. Fragmenty uprzęży nie znalaz...

Tancerka w gemmie

Georg Heym Tancerka w gemmie Zamknięta dawno w okrągłym kamieniu Z żałobnym drzewem i rzadką gałęzią, Jeszcze owija wokół szyi welon I kroczy w lekkim tańcu, w cichym święcie. Wciąż dalej, gdzie już bogowie pomarli, Nad wyspy, wokół których się rozciąga Ogromne morze pod sennym obłokiem, A o brzeg bije fala bełkocząca. Kiedyś tu szedł Orfeusz. Czuła jego kroki Wąwozem w dół idące ku cichej przestrzeni, Gdzie leżała w sitowiu wraz z wełnistą trzodą. Lecz tylko w dali rozbrzmiewał flet boga Nad szmaragdową ciszą martwych pastwisk, Co tak samotnie śpiewał swoje smutki Szarym sklepieniom i niósł się na łąki, Gdzie leżały zwierzęta z opuszczonym rogiem. tłum. Andrzej Lam